Pomocy braci Joggerowa!
Potrzebuję pomocy!
Otóż na święta pod choinką router znalazłem - NETGEAR Wireless-N 300 (model DGN2000). Nie zastanawiając się zbyt długo jakim cudem św. Mikołaj odgadł jaki router będzie dobry (dziwnym zbiegiem okoliczności wspomniałem o tym modelu swojemu tacie ;) przystąpiłem do podłączania, do tej pory miałem Failboksa, w swojej naiwności wierzyłem, że będzie wystarczyło podłączyć zasilanie, kabel ethernet i kabel RJ-11 (ten telefoniczny), skonfigurować PPPoE i czekać aż się połączy.
Gówno prawda,synchronizacja na linii DSL jest ale połączenia internetowego nie ma. Dioda pięknie miga na czerwono o czym instrukcja milczy (są definicje dla zielonego, zółtego i braku koloru diody ale moja uparcie świeci na czerwono). Po krótkiej wymianie zdań z Wujkiem Gie dowiedziałem się jakie ma być VCI i VPI dla Neostrady ale okazało się, że domyślne ustawienia są poprawne. Poleciałem szybko na forum NETGEAR-a i zapytałem się o co chodzi. Pewien forumowy fanatyk przypomniał mi o czymś takim jak mikrofiltry. No więc magiczne urządzenie zaaplikowałem do kabla po czym bez zdziwienia odkryłem, że nadal nie działa. Na forum kazano mi użyć mikrofiltra do wszystkich telefonów i do routera czego do tej pory nie musiałem robić.
Aktualnie nie posiadam trzech mikrofiltrów i zastanawiam się czy nie da się tego jakoś obejść. Przy okazji chciałbym się dowiedzieć po co właściwie są te mikrofiltry i czemu np. taki Lajfboks sobie działa a już nowy NETGEAR nie.
Jak że są święta to komuś mogę postawić piwo (ew. przelać koszt piwa na konto), oczywiście jak już nowy router będzie funkcjonował :)
Co tu mamy?







