Jakoś tak nie dawno pod wpływem marnej oferty w Plusie mój tato zdecydował się zerwać umowę z nimi. Trzeba było zastanowić się nad nowym operatorem, o dziwo bez mojego namawiania powiedział że podoba mu się ofera Play'a. Rzuciłem okiem i okazało się, że mają w ofercie HTC Hero ale gdy udałem się do salonu (a potem zadzwoniłem do centrali) to powiedziano mi, że nie ma i nie wiedzą kiedy będzie. Mniej więcej wtedy Blog Play'a trąbił o premierze Motoroli Milestone w Polsce, oczywiście nie łyknąłem oferty jak szczupak i nie pobiegłem od razu do salonu tylko zacząłem badać opinie krążące o tym telefonie. W dużej mierze były one pozytywne aczkolwiek nie szło znaleźć opinii która nie wytknęła Motorolii rażącego błędu jakim było zamknięcie bootloader'a (jest petycja o otworzenie ale wątpie, że wezmą to na poważnie). Śmieszną rzeczą jest, że bliźniaczy model - Droid, sprzedawany w US i A został określony mianem “highly hackable device”.
Co to w praktyce oznacza? Brak możliwości wgrywania custom ROM'ów (Sense UI, lepsze zarządzanie pamięcią, więcej miejsca na /? Ta, jasne), podkręcenia procesora (domyślnie taktowany jest 600MHz, Motorola zmieniła to na 550MHz a maksymalne osiągi tego małego procesorka to aż 1300MHz!). Moim zdaniem to jedyna i największa wada tego telefonu. Co prawda bez zmodyfikowanych ROM'ów można żyć ale używanie telefonu czasami może zdenerwować.
Mimo tego jednak kupiłem ten model i muszę przyznać, jestem bardzo zadowolony z zakupu (aczkolwiek pozostaje pewnien niedosyt ;)
Co mogę powiedzieć? Telefon dostarczony ładnym pudełku, słuchawki, kabel microUSB <-> USB i ładowarka w zestawie. Android 2.1, pare bzdurnych programów od Motoroli które można po rootowaniu szybko usunąć żeby nie marnowały miejsca. Prezentuje się to tak:

inb4 brudny ekran
A to mój pulpit

Dobre widgety nie są złe
Właściwie to już drugi raz kiedy kupuje telefon w złym momencie. W Play'u właśnie wydali HTC Desire i za kilka dni pojawi się HTC Legend ^_^.