Jak wstawałem do szkoły
30 marca 2010
Tak na przyszłość ale może się komuś przydać
dpkg –get-selections | grep -v deinstall > ubuntu-files
Powyższe polecenie zapisuje nam listę aktualnie zainstalowanych aplikacji w pliku ubuntu-files
Żeby zainstalować programy z listy wskazane jest skopiowanie starego sources.list, pobranie nowej listy, aktualizacja systemu.
# apt-get update
# apt-get dist-upgrade
# dpkg --set-selections < ubuntu-files
# dselect
Teraz wciskamy “i” pozwalają dselect'owi zainstalować programy z naszej listy
Dla leniwców napisałem zabójczo prosty skrypt w bash'u, używa sudo - jak komuś nie pasuje to edytować. Skrypt opublikowano na licencji WTFPL.
Treść i kod szablonu na licencji WTFPL. Ikony: Oxygen Icons, licencja LGPL. Autor: Michał Zając
18 lipca 2009 o 13:02:33 Permalink
I wszystko było by fajnie, do momentu, kiedy okaże się, że po apt-get update/dist-upgrade jeden, lub kilka, pakietów nie zostały usunięte, albo zastąpione przez inny.
18 lipca 2009 o 14:13:04 Permalink
Dzięki, na pewno się przyda.
Slater
18 lipca 2009 o 17:41:37 Permalink
Uwaga! Licencja miażdży ;)
18 lipca 2009 o 17:59:04 Permalink
@Slater WTFPL - Najbardziej liberalna licencja świata :)
19 lipca 2009 o 20:57:32 Permalink
"Przywracanie listy zainstalowanych programów w Debianie"
"dpkg –get-selections | grep -v deinstall > ubuntu-files"
Ubuntu<->Debian? Taaa... Czepiam się.
Wszystko pięknie i fajnie, ale wystarczy błędna flaga zwracana przez dpkg, program zainstalowany przez dpkg -x, jakakolwiek zmiana w zależnościach paczek albo błędnie zrobiony pakiet i wszystko się sypnie.
Jak już robić tak szalone eksperymenty to lepiej sobie własny skrypt debootstrap zrobić. Lub użyć przywracania stanu pakietów wprowadzonego w aptitude (nigdy u mnie nie działało). Lub najprostsza metoda, umiejętne połączenie nc, dd, tar'a i udpcast. W 15 minut stawiam tak 43 maszyny od stanu "pusty dysk" do logowania przez KDM... Twoja metoda jest raczej dla masochistów, nieumiejętne jej użycie zrobi "jesień średniowiecza" z dowolnego systemu.
19 lipca 2009 o 21:02:34 Permalink
@night Każde rozwiązanie ma jakieś wady, u mnie to działało więc zapisałem. Jak kiedyś będę musiał postawić 43 maszyny to na sto procent zgłoszę się do Ciebie ;)
19 lipca 2009 o 21:10:19 Permalink
Przerób raczej to na aptitude bez sugestii proponowanych pakietów. Jestem strasznym fanem apt-get (nawet mam gdzieś schowany pakiet *.deb z własnoręcznie zrobionym kolorowaniem wyjścia), jednakże tutaj aptitude może naprawić kilka problemów spowodowanych przez apt'a.
A jak chcesz sobie ułatwić życie na przyszłość to zrób sobie DD obraz dysku (wcześniej puste bloki zapisz zerami), potem 'zgzipuj' sobie ten obraz do image.dd.gz. Gotowca kopiujesz na kompy po sieci przez netcata, w locie od-gzipowując. Nie mam obecnie dostępu do maszyny z gotowym skryptem, przy okazji jutro w pracy jak sobie przypomnę to wrzucę :-).