Jak wstawałem do szkoły
30 marca 2010
Uproszczona ortografia języka polskiego postulatem analfabetów
Ja rozumiem, że język polski może być trudny, szczególnie jeżeli ktoś ma IQ na poziomie kija od szczotki bądź niższe. Ale żeby zaraz żądać usunięcia "ch", "ó" i "rz"? Osobiście nie umiem sobie wyobrazić by przez jakiegoś debila "chwała" została zamieniona w "hwałę" (lub co gorsza w "hałwę"). Zwróćmy również uwagę na ulubione słowo dużej części nastolatków płci męskiej (oraz sklepowych żuli) - "chuj", według naszego genialnego polonisty-analfabety (czyt. tego idioty niemądrego pana który to zaproponował) dostalibyśmy "huj". Prawda, że krótko i ładnie? Najlepiej to wywalmy jeszcze "ą" i "ę" bo z tym też są problemy, w tym miejscu ciekawym przykładem będzie słowo "urząd". W "nowym" języku polskim będziemy pisać je tak: "użond" (co sprawia, że mam ochotę poszukać żyletki i płakać nad inteligencją). W sumie chciałem coś jeszcze napisać ale nie będę się denerwował bez potrzeby :>
Treść i kod szablonu na licencji WTFPL. Ikony: Oxygen Icons, licencja LGPL. Autor: Michał Zając
29 czerwca 2009 o 22:16:11 Permalink
Język polski jest żywy. Jeżeli pójdzie w tym kierunku to "why not?".
Nie zmienia to jednak faktu, iż jestem negatywnie nastawiony do tej próby zmiany języka na siłę ;]
29 czerwca 2009 o 22:17:15 Permalink
@Zal Ha, ha! Będziesz musiał przepisać całego bloga :D
29 czerwca 2009 o 22:18:01 Permalink
Quintasan, pjona. Mnie też to zadziwiło, że coś takiego chcą wprowadzić.
Może od razu usuńmy wszystkie wyjątki i kreski. Zamiast Pszczółka będziemy mieć pszczulka. Albo lepiej wywalmy dwuznaki, bo tylko zaśmiecają alfabet. i od razu pozbądźmy się samogłosek, dzięki temu produkcja klawiatur, będzie bardziej ekonomiczna, a w jednym SMSie będzie można zmieścić więcej słów. A i wyrzućmy przecinki, bo niepotrzebne są. Razem z średnikami, dwukropkami, wielokropkami itd.
Dzs pszszdlm d lkrz pwdzl m z mm DS. Czego nie rozumiecie? (tutaj pisze: Dziś przyszedłem do lekarza i powiedział mi, że mam AIDS). Proste prawda?
29 czerwca 2009 o 22:18:46 Permalink
@Quintasan: Bez przesady, stworzę rezerwat j. polskiego, lub zapuszczę prosty skrypt z jednym regexpem ;p
29 czerwca 2009 o 22:19:19 Permalink
Zal, stworzysz muzeum
29 czerwca 2009 o 22:19:24 Permalink
@Zal Zepsułeś mi całą przyjemność :<
29 czerwca 2009 o 22:26:32 Permalink
„dostalibyśmy "hój"”
Jeżeli by wywalić „ó”? Co najwyżej „huj”.
„lub co gorsza w "hałwę"”
Akurat „hałwa” to poprawna etymologicznie pisownia „chałwy”, dude.
„W "nowym" języku polskim będziemy pisać je tak: "użont"”
Co najwyżej „użond”, dude. Widać, że masz takie same pojęcie o ortografii, co ja o interpretacji sonetów Kasprowicza.
Zresztą, i tak piszemy już nieortofraficznie takie słowa jak „puchar”, „marmur”, „mrzonka” czy „obfity” (!), więc nie widzę sensu zachowywania bezsensownych rozróżnień, skoro:
a) I tak już jest to wszystko wymieszane;
b) Ortografie innych języków jakoś odważyły się usunąć zbędne dublety.
Poza tym, skoro już odróżniamy „ó” i „u” to czemu nie pójść dalej, i pisać np. „tráwiasté” – „bo przecież tak się kiedyś pisało, tylko analfabeci wywalili literkę »á« z polskiego!”.
29 czerwca 2009 o 22:28:37 Permalink
@Paweł Ciupak Wybacz ale wprowadziłem tryb "Pisz z błędami" i udało mi się całe wyrazy popsuć :<
29 czerwca 2009 o 22:31:13 Permalink
@Zal, język jest żywy, ale język jest mówiony. To, że fonetyczne rozróżnienie 'ch' i 'h' zniknęło, nie oznacza automatycznie, że należy z takiego rozróżnienia rezygnować.
@Paweł Ciupak, co jest nieortograficznego w pucharze?
29 czerwca 2009 o 22:32:15 Permalink
To nie psuj, i się naucz, co to jest „reforma ortografii”. I nie utożsamiaj jej z pisz-jak-się-chce.
(poza tym w mojej reformie moja wypowiedź by brzmiała: „To ńe psuj, i śę naúcz, co to jest »reforma ortografji«. I ńe utożsamiaj jej z pisz-jak-śę-hce.” – i nie wmawiaj mi, że reforma jest „dla analfabetów”, bo jak widać nie jest)
29 czerwca 2009 o 22:33:40 Permalink
@katafrakt: Np. to, że przed 1936 pisało się „puhar”, podobnie jest np. w chorwackim, gdzie jest „pahar”.
29 czerwca 2009 o 22:33:55 Permalink
@Paweł Ciupak Ta, fajna reforma ortografii, usuniemy "ch", "ó" i "rz" bo ludzie mają z tym problemy. Nie wiem czy czytałeś podlinkowany wpis ale po takim zabiegu mielibyśmy mały burdel
29 czerwca 2009 o 22:35:02 Permalink
Tip: V hrvatskim nie ma 'ch', może to dlatego ;]
29 czerwca 2009 o 22:36:46 Permalink
Nie „dlatego, że ludzie mają problemy”, tylko po to, że rzeczone rozróżnienia zniknęły w mowie, a ortografia powinna być raczej odzwierciedleniem wymowy. I np. w takim serbsko-chorwackim nawet mają tak, że pisze się „predek”, ale w dopełniaczu – „pretka” — tam to dopiero jest ortografia fonetyczna, a jakiś nikt się nie piekli na Vuka Karađića i Ljudevita Gaja, iż naruszają tradycję języka…
29 czerwca 2009 o 22:37:50 Permalink
@katafrakt: Nie. Nie tylko język mówiony jest żywy. Swego czasu miałem przedmiot, który zwał się "Kulturą języka polskiego" i tam nauczyłem się zaglądać czasem do PWN-owskiej poradni językowej. Jak się okazuje, niekiedy poprawność danego wyrażenia zależy od tego, jaki autorytet w zakresie j. polskiego udziela odpowiedzi. Nie jestem polonistą, więc nie będę się rozwodzić nad tą problematyką, ale widać wyraźnie, że język (również ten od strony ortografii) może ulegać zmianom i powinien się zmieniać. Pytanie tylko z jakich przyczyn i w jakim celu.
29 czerwca 2009 o 22:40:01 Permalink
@Zal: To, że miałeś jakiś ssący polonistyczny przedmiot, nic nie znaczy ;) Wykładnia językoznawcza jest jedna, a to, że poloniści, którzy zwykle zawiłości językoznawstwa zwyczajnie nie są w stanie pojąć, tworzą sobie swój własny świat i tupią nogą, że to ten ich jest właściwy, należy zignorować. (Tak, jestem lingwistycznym rasistą)
29 czerwca 2009 o 22:40:12 Permalink
@katafrakt: W takim czeskim mają „ch”, a też pisze się przez „h”.
29 czerwca 2009 o 22:42:03 Permalink
@katafrakt: Dlatego też nalezy też ignorować ich „obronę tradycji języka” i zastanowić się nad reformą.
29 czerwca 2009 o 22:44:01 Permalink
@PC: Łał, zaskoczyłbyś mnie raczej, gdyby w czeskim też nie było, a się pisało przez 'ch' :P Jaka jest etymologia wyrazu 'puchar', że to aż takie oczywiste, jak powinno się go pisać?
29 czerwca 2009 o 22:44:52 Permalink
@katafrakt: Uważasz, że taki np. dr Mirosław Bańko o językoznawstwie pojęcia nie ma?
W poradni PWN pracują językoznawcy, a nie poloniści ;]
29 czerwca 2009 o 22:46:41 Permalink
Mala reforma by sie przydala (na pewno nie taka jak zaproponowano). Jak na razie polska ort. przypomina programowanie w assemblerze - jedna literowka i wszystko leci w hoj ;)
29 czerwca 2009 o 22:47:31 Permalink
@katafrakt: Etymologia? Z węgierskiego „pohár” (taka też forma w czeskim, odróżniającym „ch” od „h” nawet w wymowie). Możliwe nawet, że w słowie „puchar” skumulowały się dwa błędy ortograficzne: jeden starszy, który narzucił „u” i jeden młodszy, który narzucił „ch”, a całe słowo etymologicznie powinno się pisać „póhar”. No ale przed 1936 był „puhar” i tyle.
Hoppke
29 czerwca 2009 o 22:54:48 Permalink
Ortografia nie ma wiele wspólnego z inteligencją; nawet jeśli dorzucilibyśmy 3 dodatkowe sposoby zapisu "h" i 4 różne "a", to nikomu IQ od tego nie przyrośnie. To tylko zapis.
A z podlinkowanego wpisu najbardziej spodobał mi się jeden z komentarzy:
<cite>
Osobiście nie wyobrażam sobie, żeby ktoś napisal "byłem nad żeką", lub "Zwiedzałem Horwacje i kupiłem dużo żeczy". Nie powinno się zmieniać języka. Bynajmniej taka jest moja opinia.
</cite>
Ech...
29 czerwca 2009 o 22:56:51 Permalink
@Hoppke: Ojej... Bynajmniej for the win! ;D
Halosza
29 czerwca 2009 o 23:16:23 Permalink
Przerażające. Ups.
29 czerwca 2009 o 23:19:20 Permalink
Każdy język ciągle ewoluuje aby ułatwić ludziom komunikację. Im ortografia łatwiejsza tym ludziom łatwiej się porozumieć nie używając tekstu. Wystarczy spojrzeć na to jak ludzie pisali 100, 200 i 300 lat temu. Usunięcie dublujących się liter o tym samym znaczeniu i wymowie to kwestia czasu i nie widzę w tym nic złego. Dla przykładu internet: dlaczego ludzie popełniają tyle "błędów ortograficznych"? Bo są głupi? Bo nie mają włączonego słownika ortograficznego? Popełniają je ponieważ skupiają się na przekazaniu informacji a nie na jej gramatyce.
30 czerwca 2009 o 01:24:51 Permalink
Edytujcie!!!!!!1
http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_ortografii_polskiej
Ps. Niestety, ale Ciupak ma rację. A pomysł "twórców", których nazywacie analfabetami w ogóle nie jest nowy. Pamiętam jak na zajęciach z Polskiego w liceum, uczyliśmy się o językowych futurologach z czasów jakiejś ciemnoty, którzy proponowali dokładnie to samo.
Ps2. W podstawówce miałem polonistkę, która pięknie akcentowała "ch". Nie wiem jak ona to robiła, ale z dyktand na literę "h/ch" zawsze miałem 5, i nie była to bynajmniej wyłącznie moja zasługa. Ten naród już tak zubożał język, że pewne uproszczenia na pewno wejdą w życie. Widać to na przykładzie litery "x" czy "poszłem". Nie popieram tego, ale opisuję co widzę.
30 czerwca 2009 o 09:17:49 Permalink
Taka ambitna próba reformy ortografii to chyba nie po raz pierwszy się pokazała. Jak do tej pory wciąż mamy ó, ch, czy rz.
Hoppke
30 czerwca 2009 o 09:38:08 Permalink
Możliwe, że kiedyś komuś uda się ją przepchnąć.
O niemieckiej reformie pisowni (dość rozległej, choć i tak będącej jedynie niewielką częścią tego, co oryginalnie planowano) półżartem mówi się, że przeszła tylko dzięki lobby sprzedającemu słowniki.
30 czerwca 2009 o 09:45:57 Permalink
@MacBury: Ja też skupiam się na przekazaniu informacji, a dbam i o ortografię, i o interpunkcję, i o szeroko pojętą poprawność językową. Ostatnio słyszałem fajny kawał:
Profesor egzaminuje studentkę, która jest zupełnie nieprzygotowana. Dziewczyna w pewnym momencie mówi: "Bo panie profesorze, ja wszystko umiem, tylko jestem zestresowana egzaminem". Profesor pyta: "Ile to jest dwa razy dwa?". Zadowolona studentka odpowiada: "Cztery". "No i widzi pani? Jak się wie, to stres nie przeszkadza".
Nie widzę powodu, dla którego należałoby dostosowywać ortografię do bardziej niedouczonej części społeczeństwa, nawet jeśli ta część głośniej krzyczy. To może jeszcze uprośćmy do granic absurdu przepisy drogowe i wywalmy 3/4 znaków drogowych, bo za dużo ludzi oblewa egzaminy na prawo jazdy?
30 czerwca 2009 o 10:28:34 Permalink
@Infro: Czy Ty właśnie porównałeś zasady ortografii do przepisów drogowych?
Idź stąd i nie wracaj.
30 czerwca 2009 o 13:48:37 Permalink
„Nie widzę powodu, dla którego należałoby dostosowywać ortografię do bardziej niedouczonej części społeczeństwa, nawet jeśli ta część głośniej krzyczy.”
Ale jakiej niedouczonej? Z tego co wiem, najgłośniej o reformie krzyczą ci, którzy choć trochę się znają na lingwistyce, np. ja.
01 lipca 2009 o 10:58:22 Permalink
mam wrażenie, że "żywość" języka polega jednak na czymś innym i taka a nie inna ortgrafia jest wynikiem pewnych procesów historycznych w tym języku. natomiast jeśli na siłę zaczniemy go upraszczać, to wyjdzie ogólna sieczka, brak jakichkolwiek zasad i komunikatywność na piśmie spadnie do minimum (albo i poniżej...)